Menu
lifestyle / rozwój

Zawód grafik: nauka, programy, najlepsze wskazówki – doświadczenia 5 dziewczyn!

Zawód grafika daje wiele frajdy i dla mnie to najlepsza praca pod słońcem. Dla każdego, kto lubi rysować, ma zmysł artystyczny czy smykałkę do kompozycji to z pewnością jeden z takich zawodów, który stanie się również pasją. Pierwsze zetknięcie z programami graficznymi nie jest jednak tak intuicyjne, jak posługiwanie się kartką i kredkami. Ale trochę cierpliwości, czasu, garść wskazówek i można to wszystko przekuć w świetną zabawę. O doświadczenia z pracą grafika zapytałam moje 4 koleżanki po fachu.

Dostaję sporo maili, wiadomości na fb czy instagramie z pytaniami o technikę, wykorzystywane programy czy perspektywy pracy. Chociaż odkąd wiele opisałam w tym wpisie, tych pytań jest mniej Często też pojawiają się zagadnienia związane z motywacją do nauki grafiki i sama doskonale wiem, że oczekiwania vs. rzeczywistość bywają różne – siada człowiek pierwszy raz do programu, chce projektować cuda, w głowie ma piękne obrazy, a te programy na początku wcale nie chcą współpracować

zawód grafik - doświadczenia

Z myślą o osobach początkujących, o każdym kogo interesuje ten temat – projektowanie graficzne – zapytałam 4 świetne graficzki o ich doświadczenia z tą pracą. Sama z przyjemnością czytałam odpowiedzi, więc mam nadzieję, że dla Was ta wiedza będzie również interesująca. Każda z dziewczyn odpowiedziała na te same pytania, każda ma trochę inne doświadczenia, inny styl i nieco inną specjalizacje zawodową. A na końcu dorzuciłam także swoje trzy grosze.

Magda Kornatowska / Atogrzywa

Magda, czyli Atogrzywa ma barwny i bardzo charakterystyczny styl. Ta lekkość, którą widać w jej projektach jest poprzedzona wieloma latami praktyki, poszukiwaniami stylu i metody pracy no i oczywiście niewątpliwym talentem. Sama drugi rok z rzędu korzystam z pięknego kalendarza z ilustracjami Magdy. A niedawno w moim przedpokoju zawisł taki psi plakat

1. Gdzie i w jaki sposób nauczyłaś się grafiki i projektowania?

Magda: Jestem w tej kwestii samoukiem. Z wykształcenia jestem architektem, więc na studiach miałam oczywiście do czynienia z projektowaniem i rysunkiem, jednak jeśli chodzi np. o rysunek to był on techniczny lub bardzo klasyczny (chociaż to na pewno stanowi świetne podstawy jeśli chodzi o wyczucie proporcji, perspektywy czy podstaw budowania bryły i postaci). Mój styl natomiast i to w jaki sposób pracuję teraz, jest całkowicie wypracowany samodzielnie, ćwiczeniami i metodą prób i błędów!


2. Od ilu lat zajmujesz się grafiką? Kiedy grafika stała się dla Ciebie źródłem przychodu?

Magda: Grafiką zajmowałam się już na studiach, czyli w tym roku mija już 10 lat odkąd zaczęłam stawiać pierwsze, nieśmiałe kroki! Na początku najbardziej zależało mi na wyćwiczeniu się i znalezieniu własnej ścieżki w projektowaniu i na to kładłam największy nacisk. Zdarzały się jednak jakieś małe realizacje i konkursy. Grafiką już w pełni zawodowo zajęłam się 6 lat temu, zaczynając pracę w pierwszej agencji reklamowej i tak od 2012 roku utrzymuję się właśnie z projektowania i ilustrowania. W zeszłym roku poczułam, że czas na zmianę i że to już „TEN MOMENT” i teraz prowadzę samodzielną działalność.


3. Na jakich programach pracujesz i z jakich narzędzi korzystasz?

Magda: Na przestrzeni lat przetestowałam naprawdę wiele narzędzi. Teraz jednak mam swój stały, niezawodny zestaw. Na pierwszym miejscu jest iPad wyposażony w aplikacje Adobe Illustrator Draw i Procreate plus komputerowo – Adobe Illustrator, czasem Photoshop.

4. W jakiego typu grafikach się specjalizujesz i czy od początku obrałaś ten kierunek?

Magda: Jestem osobą, która nie lubi monotonii i chyba to też ma wpływ na to jakie rzeczy w danym momencie projektuję. Przechodzę okresy fascynacji różnymi dziedzinami i wtedy staram się maksymalnie dużo nauczyć i wycisnąć z tej interesującej mnie działki. Obecnie jest to ilustracja, personalizowane mapki, portrety, zdarza mi się również projektować identyfikacje, wszystko jednak krąży wokół ilustracji i myślę, że ten kierunek będę dalej rozwijała najmocniej, bo towarzyszy mi od początku przygody z projektowaniem i przynosi najwięcej satysfakcji.


5. Jedna, kluczowa wskazówka, którą dałabyś osobom rozpoczynającym przygodę z grafiką.

Magda: Schowaj wstyd i niepewność do kieszeni i pokazuj swoje prace jak najczęściej i jak największej liczbie osób! Teraz jest to niezwykle proste kiedy mamy do dyspozycji instagrama i facebooka. Pokazując swoje prace, dzieląc się postępami, mamy świetną możliwość konfrontacji naszej pracy z odbiorcą, a to bezcenne kiedy uczymy się lub chcemy być lepsi w tym co robimy. Jest to dobra mobilizacja, czasem konstruktywna, czasem niekonstruktywna krytyka, ale to wszystko jest dobrym doświadczeniem na przyszłość. Jeśli ktoś poważnie myśli o projektowaniu i chce związać się z nim zawodowo, musi niestety być gotowy na to, że będzie musiał pokazywać i poddawać opinii swoją pracę. Dlatego im wcześniej to przećwiczy, przetestuje tym lepiej! Później będzie mu na pewno dużo łatwiej!

Zajrzyj do Magdy: strona / Instagram

Kinga Kulawiecka / Pracownia Bajkowo

Z Kingą poznałyśmy się na jednym z wrocławskich eventów dla blogerów, ale już dużo wcześniej znałyśmy się z internetu. Kinga to bardzo ciepła i utalentowana dziewczyna, swoją pasję do rysunku połączyła z grafiką i wychodzą z tego prawdziwe cuda! Ta mapa Polski już dawno mnie urzekła i uważam, że jest przepiękna.

1. Gdzie i w jaki sposób nauczyłaś się grafiki i projektowania?

Kinga: Pierwsze kroki w projektowaniu graficznym stawiałam jeszcze w liceum, gdy próbowałam swoich sił na pirackiej wersji corela (nie pochwalam ). Wtedy zobaczyłam czym jest wektor i jak wygląda program graficzny. Następne lata studiów to również kontakt z grafiką bo tego wymagały studia ( kierunek architektura krajobrazu), wtedy używałam GIMPa i Corela oraz pierwsze kroki w Ps.  Właściwie to jestem samoukiem jeżeli chodzi o grafikę, studia dały mi bazę i wymagania a cała praca włożona w odkrywanie możliwości odbywała się w domu. Tajniki profesjonalnej obsługi programów Adobe dają mi obecne studia z Projektowania Graficznego.


2. Od ilu lat zajmujesz się grafiką? Kiedy grafika stała się dla Ciebie źródłem przychodu?

Kinga: W moim przypadku od 3,5 roku zajmuję się ilustrowaniem, a od roku grafiką. Do niedawna traktowałam grafikę jako bardzo poważną branżę, a gdy zaczęłam studia graficzne odkryłam, że to fajna zabawa… możliwość połączenia zainteresowań rysowniczych i warsztatu grafika!  Grafika – a właściwie ilustrowanie – przyniosło mi pierwszy przychód po 9 miesiącach tworzenia swojego portfolio i bloga, które w znacznej części nadal traktuję jako miejsce rozwoju mojego portfolio. Prawdziwy przychód i stałe zlecenia zaczęły się po 2 latach regularnej pracy nad warsztatem.


3. Na jakich programach pracujesz i z jakich narzędzi korzystasz?

Kinga: Aktualnie pochłonął mnie Adobe Illustartor. Ale bardzo często korzystam z rodziny programów Affinity (Photo i Design). A nieodłącznym partnerem jest dla mnie tablet Wacom Intuos. Zawsze moja praca zaczyna się od kartki papieru i ołówka, spędzam dużo czasu na szkicowaniu, zanim powstanie obraz w programie.


4. W jakiego typu grafikach się specjalizujesz i czy od początku obrałaś ten kierunek?

Kinga: Moim kierunkiem jest ilustracja, najczęściej dziecięca.  Od początku zajęłam się tym, było to wynikiem mojej pasji do rysowania oraz… macierzyństwo

5. Jedna, kluczowa wskazówka, którą dałabyś osobom rozpoczynającym przygodę z grafiką.

Kinga: Cierpliwość i pracowitość. Trzeba dużo tworzyć, do szuflady, na bloga, dla rodziny, przyjaciół i sąsiadki,warto zbudować swoje miejsce w sieci do gromadzenia i pokazywania swojej działalności.

Zajrzyj do Kingi: strona / Instagram

Karolina Krysztofiak / Żyj Kochaj Twórz

Z Karoliną nie miałyśmy przyjemności poznać się osobiście, ale “blogowo” znamy się już trochę Na tyle długo, że byłam świadkiem zmian, które zachodziły na Żyj Kochaj Twórz – początkowo Karolina prowadziła głównie bloga, w pewnym momencie tematów projektowych zaczęło się u niej pojawiać dużo więcej i tak z pasji stała się świetnym projektantem. Podziwiam ją za piękne, kobiece identyfikacje wizualne (ja myślę, że ona jest stworzona do takich projektów!) i za konsekwencję w tym co robi (Karolina, trzymam kciuki za nowy projekt!).

1. Gdzie i w jaki sposób nauczyłaś się grafiki i projektowania?

Karolina: Myślę, że projektowanie to dziedzina, której nigdy nie kończymy się uczyć więc jestem bardziej skłonna powiedzieć, że wciąż jestem w tym procesie. Nie mniej jednak wszystko co umiem aktualnie uczyłam się sama po przez obserwowanie lepszych, czytanie i wykonywanie mnóstwa projektów. Moja droga zaczęła się od tego, że w zasadzie większość projektów, nawet tych początkowych robiłam dla innych co od początku dało mi dobrą szkołę. Było tak dlatego, że pierwsze klientki zaczęły zgłaszać się do mnie same po tym jak dzieliłam się tym czego się uczę na blogu. Była to o tyle dobra lekcja, że projektowanie do szuflady, a projektowanie tak, aby to co się stworzy spotkało się z czyimś oczekiwania to dwie różne sprawy.


2. Od ilu lat zajmujesz się grafiką? Kiedy grafika stała się dla Ciebie źródłem przychodu?

Karolina: Pierwsze kroki stawiałam 4 lata temu. Nie muszę mówić, że patrząc z perspektywy czasu były to bardzo skromne i wstydliwe początki, jednak bez początku nie byłoby całego procesu. Syboliczne kwoty zarabiałam prawie od początku z wyjątkiem kilku projektów dla zaprzyjaźnionych blogerek, gdy nawet przez myśl mi nie przeszło, że to może stać się moim sposobem na życie. Następnie był okres, gdy współpracowałam z blogerkami jako freelancer. We wrześniu 2017 minęły dwa lata odkąd prowadzę swoją działalność i studio kreatywne.


3. Na jakich programach pracujesz i z jakich narzędzi korzystasz?

Karolina: Na pierwszym miejscu jest Adobe Illustrator. To narzędzie w którym robię 90% pracy. Oprócz tego pomocniczo korzystam z Adobe Photoshop. Tam gdzie to możliwe i uzasadnione korzystam z Illustratora po to, aby finalnie móc dostarczyć klientkom pliki wektorowe, które dają więcej możliwości adaptacji projektu przy kolejnych realizacjach.

4. W jakiego typu grafikach się specjalizujesz i czy od początku obrałaś ten kierunek?

Karolina: Moją specjalizacją jest projektowanie logo oraz koncepcji identyfikacji wizualnych dla kobiecych biznesów. Od początku moje działania krążyły właśnie wokół tego tematu. Zaczęło się od banerów nagłówkowych dla blogów i pojedynczych elementów graficznych, które te blogi miały zdobić. Aktualnie tworzę pełne koncepcje dla firm, przygotowuję materiały marketingowe do druku oraz tworzę strony z wykorzystaniem stworzonej identyfikacji.


5. Jedna, kluczowa wskazówka, którą dałabyś osobom rozpoczynającym przygodę z grafiką.

Karolina: Myślę, że wiele osób mierzy się z tym, że boi się pokazać światu to co robi w obawie przed krytyką. Pamiętaj jednak, że aby pracować jako grafik nie musisz mieć akceptacji osób z branży, ani nauczycieli akademickich. Wystarczy, że znajdzie się grupa osób o podobnym poczuciu estetyki do Twojej i masz już swoich pierwszych klientów. To oni są Ci potrzebni, aby móc z tego żyć. Nie czekaj więc z pokazaniem tego co robisz na czas jak już będziesz lepsza bo tracisz okazję na rozwój, który moim zdaniem, będzie najbardziej efektywny podczas pracy nad prawdziwymi projektami dla prawdziwych ludzi.

Zajrzyj do Karoliny: strona / Instagram

Anna Sztromwasser

Z Anią poznałyśmy się przy okazji ilustrowania tego charytatywnego kalendarza – każdy ilustrator wykonał obrazek dla jednego miesiąca, piękny czerwiec należy do Ani. Z dorobku graficznego Ani najbardziej zapadła mi w pamięć oprawa graficzna dla wrocławskiej akcji “Kto widział… Modernizm” – genialne projekty, strona internetowa, materiały promocyjne!

1. Gdzie i w jaki sposób nauczyłaś się grafiki i projektowania?

Ania: Z grafiką pierwszy raz zetknęłam się w mojej pierwszej pracy. Tam uczyłam się obsługiwać pakiet Adobe i projektować (na potrzeby mojej firmy, więc dość ograniczone były to możliwości). Pod kątem ilustracji rozwijałam się dalej sama, metodą prób i błędów, oglądając tutoriale, podpatrując artystów, których cenię. Dużo mi dały różnego rodzaju kursy, czasem dość luźno związane z tematem, chociażby sitodruk czy szycie, ale rozwijające wyobraźnię i warsztat. Już drugi raz biorę udział we wrocławskich warsztatach Kopublikacja (w grupie ilustracja), prowadzonych przez znanych artystów polskich i to jest dopiero ekstra! Gorąco zachęcam do wyszukiwania sobie podobnych zajęć, bo można się niezwykle dużo nauczyć (nie tylko od prowadzących).


2. Od ilu lat zajmujesz się grafiką? Kiedy grafika stała się dla Ciebie źródłem przychodu?

Ania: Tak na prawdę grafiką i ilustracją zajęłam się dopiero po odejściu z pracy, trzy lata temu. Wtedy mogłam skupić się na ‘samorozwoju’, szukaniu własnej ścieżki i stylu. Powoli, ale nie opornie, zaczynało to być dla mnie źródłem dochodu. Ważne było wyrobienie sobie kontaktów. Okazało się, że ludzi chętnych do współpracy nie brakuje. Każdy każdego zna, więc siatka znajomości i poleceń poszerza się każdego dnia. Teraz nawet trochę marudzę na brak czasu


3. Na jakich programach pracujesz i z jakich narzędzi korzystasz?

Ania: Najczęściej pracuje z Adobe Illustrator, bo jestem do niego najbardziej przyzwyczajona, na nim się uczyłam grafiki. Oczywiście wspieram się Adobe Photoshop, ale jakoś się jeszcze nie zaprzyjaźniliśmy. Zaczynam od szkicu, który wrzucam (skanując lub robiąc zdjęcie) w komputer i opracowuje w którymś z programów graficznych.


4. W jakiego typu grafikach się specjalizujesz i czy od początku obrałaś ten kierunek?

Ania: Próbuję wszystkiego po trochę, ale najlepiej czuję się w wektorach. Robię dużo logotypów i ogólnego brandingu. Do tego ilustracje, najczęściej kierowane do dzieci, więc rozstrzał jest spory. Nie jestem pewna czy jest to kierunek, który obrałam, bo chyba do tej pory żadnego nie udało mi się jeszcze wybrać. Jestem wciąż w fazie poszukiwania i próbowania w czym czuję się i jestem najlepsza. Ale czas na decyzje już chyba jest za rogiem!

5. Jedna, kluczowa wskazówka, którą dałabyś osobom rozpoczynającym przygodę z grafiką.

Ania: Róbcie jak najwięcej różnych kursów / warsztatów, na pewno pomogą one Wam poszerzyć wiedzę i zdolności ogólne. Poznacie wspaniałych ludzi, od których dużo można się nauczyć oraz pozdobywać kontakty zawodowe.

Zajrzyj do Ani: strona / Instagram

Weronika Boruń / Mavelo

Z wielką przyjemnością czytałam zsyłane mailami wypowiedzi dziewczyn, wiele z naszych doświadczeń się pokrywa, jednak każda z nas wypracowała swoją własną drogę do tego zawodu i niewątpliwie pracuje nad nią cały czas. Dlatego tak bardzo zależało mi na tym, żeby pokazać różny punkt widzenia – nie tylko mój bo to za mało Poniżej przeczytacie jak to wszystko wygląda u mnie –  blog to moja pasja po godzinach, a zawodowo projektowanie wygląda nieco inaczej.

1. Gdzie i w jaki sposób nauczyłaś się grafiki i projektowania?

Weronika: Pierwsze kroki stawiałam w studium z grafiki komputerowej – to tam poznałam programy: Corela i Photoshopa. Z perspektywy czasu myślę, że wiedza, którą wyniosłam ze szkoły to jakieś 5% tego, co umiem dzisiaj. Nie zmienia to faktu, że nauczenie się tam podstaw było bezcenne i ułatwiło mi dalsze zapoznanie się z grafiką, pracę nad własnym stylem czy opanowanie programów. Jak już się połknie tego bakcyla to w pewnym momencie nauka zaczyna iść naprawdę gładko. Obsługi tabletu nauczyłam się sama od podstaw – trzeba na nim nieco popracować, żeby załapać o co chodzi – szczerze mówiąc to początkowo mnie ten tablet strasznie irytował
Bardzo polecam śledzić profile na fb dedykowane konkretnym programom – dostęp do wiedzy, który mamy dzisiaj to super sprawa! Bardzo lubię live’y na profilu Illustratora, z pierwszej ręki można z nich się nauczyć się m.in. nowych funkcji dodawanych do zaktualizowanych wersji programów (ale nie tylko!).


2. Od ilu lat zajmujesz się grafiką? Kiedy grafika stała się dla Ciebie źródłem przychodu?

Weronika: Ponad 10 lat temu pierwszy raz odpaliłam program graficzny, ale dopiero po kilku latach grafika stała się moją pracą na pełen etat. W zasadzie to w pracy przekwalifikowałam się dosyć płynnie z marketingowca na grafika – przyczynił się do tego mój upór, ale także zapotrzebowanie w dziale na projekty. Od prawie 3 lat prowadzę własną działalność z zakresu projektowania graficznego.


3. Na jakich programach pracujesz i z jakich narzędzi korzystasz?

Weronika: Pracuję na pakiecie Adobe wykorzystując najczęściej Photoshopa i Illustratora. Do składu publikacji korzystam z Adobe InDesign. Do prac illustratorskich od dobrych kilku lat towarzyszy mi tablet Wacom Intuos Pro w rozmiarze M.

4. W jakiego typu grafikach się specjalizujesz i czy od początku obrałaś ten kierunek?

Weronika: Moją specjalizację określiłabym jako grafiki korporacyjne: strony internetowe, projekty aplikacji, reklamy online, skład publikacji  – tego jest najwięcej. Od czasu do czasu zdarzają się systemy identyfikacji, infografiki czy ilustracje. W pewnym momencie musiałam ograniczyć zakres realizowanych projektów i aktualnie współpracuję tylko ze stałymi klientami. Rozum kieruje mnie w stronę grafik internetowych, a serce ciągnie do ilustracji i druku – dokładnie do tego, co widzicie na blogu


5. Jedna, kluczowa wskazówka, którą dałabyś osobom rozpoczynającym przygodę z grafiką.

Weronika: Zanim odpalisz program i zaczniesz projektować pomyśl dobrze nad koncepcją, poszukaj inspiracji, naszkicuj na kartce. Wcale nie trzeba znać programów nie wiadomo jak dobrze, żeby tworzyć piękne rzeczy, często ważniejszy jest pomysł. Oczywiście praca nad znajomością programów jest bardzo ważna i sama ciągle w nich coś nowego odkrywam, ale niejednokrotnie widzę, że ktoś poznaje podstawowe funkcje, siada do programu i klika nie wiedząc co chciałby wyklikać. Daj sobie czas na koncepcję, to naprawdę bardzo ważne.


Bardzo dziękuję dziewczynom za ich wypowiedzi i podzielenie się doświadczeniem! Mam nadzieję, że każda osoba, która zajrzała tu w poszukiwaniu inspiracji i motywacji znalazła właśnie to, czego szukała.

W temacie perspektywy pracy – bo to też bardzo często pojawiające się pytanie – zleceń dla grafików jest naprawdę sporo! U każdej z nas dominuje nieco inna działka grafiki, niektóre się zazębiają, ale każda ma swoich klientów i współprace. Jeszcze raz podkreślę, że dziewczyny to świetne graficzki – taki poziom projektowania jest jednak poprzedzony ciężką pracą, nie ma drogi na skróty I właśnie tacy profesjonaliści są rozchwytywani. Ważne, żeby ćwiczyć i pracować nad własną marką i stylem. Jeżeli pojawiłby się pytania, to piszcie śmiało – czy mailowo, czy w komentarzach.

20 komentarzy

  • ElaEla
    19 lutego 2018 at 09:35

    Jaki super wpis! Tego potrzebowałam na poniedziałek – kopniaka w tyłek. U mnie grafika to początki, chciałabym się przekwalifikować z mojej bardzo nudnej pracy, jednak na razie nie mam co marzyć o tym, że zarobię coś jako grafik. Ale powoli będę do tego dążyć, zrobię co mogę Wszystkie dziewczyny super, większość kojarzę z internetu, więc bardzo miło się to czyta.

    Odpowiedz
    • weronika | mavelo
      19 lutego 2018 at 12:02

      Bardzo się cieszę! Wiem, że początki nie są łatwe – zwłaszcza, kiedy dzień wypełnia inna praca, a do tego dochodzą jeszcze inne obowiązki. Czasu na naukę grafiki zostaje wtedy niewiele i postępy nie są takie spektakularne, jakby sobie tego człowiek życzył. Ale da się! :)) Bardzo mocno trzymam kciuki za Ciebie.

      Odpowiedz
  • Magdalena | Polenka.pl
    19 lutego 2018 at 20:30

    Dziewczyny, dziękuję, że podzieliłyście się swoją historią. U mnie projektowanie wektorowe jest jedną z dziedzin przy której nie mam zbyt wiele cierpliwości

    Odpowiedz
    • weronika | mavelo
      19 lutego 2018 at 21:00

      Magda, ja na początku szczerze nienawidziłam Illustratora! Słabo mi się robiło, kiedy musiałam go odpalić A teraz to mój najukochańszy program, mogą mi odinstalować wszystko inne, ale Illustratora nie oddam

      Odpowiedz
  • Agnieszka Wieczorek
    21 lutego 2018 at 17:24

    Super pomysł na wpis! Dzięki Weronika, bo szczerze powiedziawszy to myślę coraz poważniej o grafice i nie bardzo wiem jak się po kolei za to zabrać Tzn. teraz już mam jasność w niektórych sprawach

    Odpowiedz
  • Klaudia Czermak
    21 lutego 2018 at 21:40

    Super wpis !!!

    Odpowiedz
  • Ula Jaworska
    22 lutego 2018 at 10:14

    Fantastyczny wpis, bardzo inspirujący. Po raz kolejny widzę, że upór i praca to wyznaczniki powodzenia.
    Z Karoliną Krysztofiak znamy się służbowo, bo pomogła mi przy identyfikacji mojej marki, a także przy kolekcji papierów do scrapbookingu. Doskonale wiedziała o co mi chodzi, świetnie odczytywała moje ręczne szkice I te wszystkie opisy… Myślę, że żaden facet by nie podołał!
    Ciebie Wersoniko też obserwuję od dawna, z przyjemnością korzystam z różnych “dobroci”, które oferujesz na blogu. I podaję dalej, bo wspieram ładne rzeczy i do tego tworzone przez kobiety!
    Jeszcze raz dziękuję za świetny wpis.

    Odpowiedz
    • weronika | mavelo
      23 lutego 2018 at 19:51

      O jak miło czytać Zdecydowanie – te style, które wyglądają lekko i jednocześnie niebanalnie to zawsze wiele wysiłku, który trzeba włożyć wcześniej w warsztat.
      Karolina super projekty tworzy i do takich projektów naprawdę potrzeba kobiecej ręki!
      Dzięki Ula!

      Odpowiedz
    • Karolina | Żyj Kochaj Twórz
      26 lutego 2018 at 19:50

      Dzięki Ula za miłe słowa!!! Twoje papiery to była miła odmiana:)

      Odpowiedz
  • Monika Roberts
    23 lutego 2018 at 12:49

    Jak też uważam że to świetny wpis, rzeczywiście bardzo inspirujący, zazdroszczę wam troszkę swobody i tak kreatywnego kierunku w jakim się rozwijacie
    Pozdrawiam!

    Odpowiedz
    • weronika | mavelo
      23 lutego 2018 at 19:53

      Bardzo się cieszę i dziękuję Super, że dziewczyny tak chętnie podzieliły się wiedzą bo to właśnie te różne odpowiedzi dały ciekawy przekrój, sama bardzo lubię ten wpis :)))

      Odpowiedz
  • marciaa 157
    2 marca 2018 at 18:53

    A jak to jest w kwestii waszych lokalizacji? Pracujecie w domu a wykonujecie jakiś projekt dla osób z drugiego końca Polski?
    Bo jako licealistka myślę o studiach graficznych bądź architektura wnętrz. Z tego co się orientuję w moim mieście są takie studia. Stad moje pytanie czy lepiej szukać studiów w innym mieście, jakimś większym może? Bo chciałabym studiować na sztukach pięknych na UMK i to jest mój dylemat czy wyjeżdżać gdzieś indziej na studia? Oraz czy macie może jakichś znajomych ze sztuk pięknych z UMK?
    Bardzo zależy mi na jakiejkolwiek opinii, bo jednak nie ma nic lepszego jak rada od osób, które w tym siedza
    Czekam na odpowiedź ❤

    Odpowiedz
    • weronika | mavelo
      8 lipca 2018 at 18:50

      Ach, umknęło mi pytanie! Przepraszam, że dopiero odpisuję! Najwięcej zależy od nas samych – ukończenie popularnej uczelni nie będzie gwarancją sukcesu, bo najbardziej liczy się determinacja i pasja
      Co do pytania – dokładnie, tak jak piszesz. Kontakt z Klientami jest głównie online, są to i firmy z różnych zakątków polski, ale również z innych krajów. Internet daje wiele możliwości, dlatego obecność w dużych miastach nie jest teraz tak istotna jak kiedyś.
      Nie mniej jednak – praca dla większych firm też rozwija, można pracować z osobami bardziej doświadczonymi i uczyć się przy nich.

      Odpowiedz
  • Bella Blue
    21 marca 2018 at 09:08

    Bardzo inspirujący wpis Trafiłam tutaj przez przypadek, dzięki konkursowi Lindt. Ja staram się tworzyć hobbystycznie, ale coraz bardziej ciągnie mnie by połączyć przyjemne z pożytecznym i zacząć zarabiać na swojej pasji. Podziwiam wszystkie dziewczyny, które odpowiedziały na pytania. Będę wpadać częściej

    Odpowiedz
  • plakatowka
    21 sierpnia 2018 at 15:12

    Dziewczyny jesteście mega inspirujące! Fantastycznie się czytało, jeszcze lepiej ogląda się Wasze miejsca w sieci. Ja dopiero raczkuję, ale niesamowicie mnie to kręci. Mam nadzieję, ze kiedyś będę choć w 1/3 tak dobra jak Wy. Brawo dziewczyny!

    Odpowiedz
    • weronika | mavelo
      21 sierpnia 2018 at 15:58

      Bardzo dziękuję, miło czytać tak ciepłe słowa
      Ja do tej pory mam swoje niedoścignione wzory i wiele krytyki względem własnej pracy – z jednej strony to mobilizuje do rozwoju, z drugiej nie zawsze jest dobre. Jeśli ten kierunek jest Twoim wymarzonym i to wkręcenie nie minie, to na pewno będziesz projektować piękne rzeczy! Trzymam kciuki :))

      Odpowiedz
  • MaliNaila
    18 stycznia 2019 at 22:43

    Bardzo, bardzo fajny pomysł na wpis. Super, że udało Ci się zebrać opinie czterech dziewczyn i oczywiście swoją! I że są one tak różne Choć nie mam za wiele do czynienia z grafiką, to niektóre porady tyczą się różnych rzeczy, a nie tylko grafiki. Np. wystawianie się na ocenę innych jak najszybciej. Nie patrzyłam na to w ten sposób, ale ma to sens

    Odpowiedz
  • Kinga | K'artistique
    5 kwietnia 2019 at 21:04

    Cudowny wpis! Taki zbiór porad, od tylu wspaniałych dziewczyn, które już coś w życiu osiągnęły, jest niezwykle przydatny Sama uczę się robić grafiki, poznaję podstawy photoshopa, corela, ilustratora. A czytanie takich historii inspiruje i motywuje do działania ♥

    Odpowiedz

Zostaw komentarz! Lubię czytać Wasze komentarze :)