Menu
DIY / wnętrza

DIY: Pastelowe gałki do mebli

DIY: pastelowe gałki do mebli
Pastelowe gałki do mebli to coś, co bardzo podoba mi się we wnętrzach. Uwielbiam kiedy każda gałka jest nieco inna, daje to ciekawe połączenie. Takie gałki można przygotować bardzo niskim kosztem i mieć przy okazji świetną zabawę przy malowaniu.

Na mavelo będzie pojawiać się coraz więcej wpisów z kategorii DIY, nie tylko z użyciem zaprojektowanych przeze mnie szablonów. Bardzo mnie to cieszy, bo jednak praca z dala od komputera to coś, czego potrzebuję. Świetnie złożyło się to w czasie z propozycje Śnieżki do przetestowania produktów z nowej serii Moje Deko – piękne, pastelowe farbki skradły moje serce! Kolorów jest mnóstwo i idealnie nadają się do stonowanych wnętrz (a do tego twarzą produktu jest Kasia! ♡ i niedługo dołączą do niej jeszcze inne blogerki, jak fajnie :)).

Pastelowe gałki do mebli

Pomysł na ten projekt przyszedł mi do głowy przy okazji prac wykończeniowych w naszej kuchni (cała metamorfoza będzie niedługo na blogu!) – wiele rzeczy zrobiliśmy tam sami, dzięki czemu nasz domowy budżet nie ucierpiał mocno na całkiem sporym remoncie. Z gałkami do mebli jest tak, że te tańsze są niestety często przeciętnej urody, a te kolorowe (najczęściej ceramiczne) kosztują sporo – po kilkanaście zł (a nawet więcej) za sztukę. Przy 20 gałkach, które były nam potrzebne wydalibyśmy około 300-350 zł. Udało się to zrobić znacznie niższym kosztem, biorąc pod uwagę zużycie farby (zdecydowałam się na więcej kolorów, ponieważ przydadzą mi się niebawem do innych realizacji), całościowo materiały kosztowały około 30-40 zł. A oprócz kuchni w gałki wyposażyliśmy przy okazji i sypialnię.

Pastelowe gałki do mebli DIY  – co będzie Ci potrzebne?

  • Drewniane gałki – są dostępne w różnych rozmiarach w sklepach i hurtowniach budowlanych, 1 sztuka to koszt 1,20 – 3 zł
  • Kolorowe farby do drewna – wykorzystałam pastelowe odcienie z serii Moje Deko. Koszt małej puszki to około 10-12 zł, zużycie produktu w przypadku gałek jest niewielkie
  • Pędzelek / stempelek / gąbeczka (czym wolisz malować)
  • Przydadzą się patyczki – ułatwią trzymanie gałek
  • Opcjonalnie – szablony do wzorków (wykorzystałam mały dziurkacz w kształcie serca i papier samoprzylepny)
  • Do frędzelków będzie potrzebna włóczka i drewniane koraliki

DIY: Pastelowe gałki do mebli

Krok po kroku

  1. Pierwszą rzeczą, którą zrobiłam było zmatowienie gałek. Takie gałki można kupić też z surowego drewna (w mojej małej mieścinie były tylko lakierowane, stąd taki wybór :)). Dzięki zmatowieniu drewna, farba będzie miała lepszą przyczepność.
  2. Ozdabianie! Nie chciałam skomplikowanych elementów, wycięłam dziurkaczem małe serduszko, które nakleiłam na kilka gałek przed malowaniem.
  3. Kolejny krok to malowanie. Ja użyłam stempelka z gąbki, takie stempelkowanie daje ładne, jednolite wykończenie. Wystarczą dwie warstwy do pełnego krycia, drugą warstwę nałożyłam po 4 godzinach.
  4. Pomalowane gałki odłożyłam do wyschnięcia na patyczkach. Dzięki temu od razu mogłam pomalować dokładnie całą powierzchnię (trzymając gałkę w palcach byłoby to utrudnione)
  5. Papierowe serduszka odkleiłam po drugim malowaniu, kiedy farba nie zaschła jeszcze całkowicie (ale była na tyle sucha, że mogłam trzymać gałki w dłoniach). Przy odklejaniu bardzo przydatna okazała się wykałaczka.

DIY: pastelowe gałki do mebli

Efekty pracy cieszą oko, jest pastelowo i radośnie. Nawet mój Emil, który był wcześniej sceptycznie nastawiony powiedział, że wyszło super (Tak, tak – dorosły facet jest zachwycony pastelowymi gałkami w serduszka ).

Jak zrobić frędzel?

Początkowo gałki miały być tylko do kuchni, ale że aktualnie remontujemy również sypialnię (u nas nieprzerwanie od kilku lat w każdym pomieszczeniu trwa remont :D) to wykorzystałam ten pomysł również do mebli sypialnianych (które swoją drogą zostały odnowione i pomalowane białą Śnieżką do mebli ;)). W domu mam kilka kolorowych włóczek i wykorzystałam je do stworzenia frędzli/chwostów.

  1. Włóczkę nawinęłam na sztywny papier dosyć obficie, żeby frędzel był gęsty.
  2. W kolejnym kroku ściągnęłam włóczkę z papieru, rozcięłam z jednej strony, a z drugiej związałam dłuższym kawałkiem włóczki.
  3. Górną część frędzla owinęłam kilkukrotnie i związałam.
  4. Na koniec nawlekłam dwa koraliki, które wcześniej również pomalowałam na pastelowo farbami Moje Deko. Tak przygotowany frędzel wystarczy przywiązać do gałki.

Jak zrobić frędzel?

Kilka wskazówek i informacji

  • Farbę najlepiej nakładać cienkimi warstwami, w przypadku tych gałek dwie warstwy dały pełne krycie. Gałki dosyć szybko zrobiły się suche, ale między malowaniami odczekałam 4 godziny, które zaleca producent, żeby mieć pewność, że wszystko wyjdzie dobrze
  • Mieszając kolory możesz uzyskać nowe odcienie. Dobrą bazą będzie tutaj puszka białej farby, która pozwoli Ci uzyskać jaśniejsze kolory (w ten sposób na bazie 2-3 puszek można stworzyć wiele odcieni)
  • Farba jest bardzo wydajna, w przypadku takich gałek zużycie było minimalne. Jeżeli decydujesz się na zakup to najlepiej zaplanuj do pomalowania inne meble czy dekoracje.
  • W przypadku wielu kolorów gąbkę trzeba myć kilkukrotnie (po każdym kolorze), zwróć uwagę żeby gąbka była dobrze wysuszona, mokra gąbka będzie zostawiać pęcherzyki powietrza, które stworzą ziarnistą strukturę (ja niestety popełniłam ten błąd przy pierwszym myciu gąbki)
  • Innym, prostym pomysłem na przyozdobienie gałek jest namalowanie białych kropek. Gałki w groszki będą wyglądać super!
  • Kolory, które wykorzystałam: pudrowy róż, platyna, mięta, biały + lazur (wymieszane), wszystkie z nowej kolekcji Śnieżki “Moje Deko”. Mam puszki o pojemności 125 ml (są również dostępne 250 ml), wszystkie kolory można zobaczyć tutaj. Farby są aktualnie w promocji, mała puszka kosztuje niecałe 10 zł (link do sklepu)
  • Duże gałki mają średnicę 3,5 cm, a małe 2,5 cm

DIY pastelowe gałki

Koniecznie dajcie znać, jak Wam się podoba taki efekt? Ja się ogromnie cieszę, że mogłam zaprezentować Wam coś, co nie wymagało ode mnie ciągłego siedzenia przy komputerze. Bardzo polubiłam to malowanie i na pewno takich projektów będzie więcej Na żywo gałki prezentują się cudnie, będą pięknym detalem we wnętrzach. Niebawem zaprezentuje je w pełnej krasie w mojej odnowionej kuchni, a poniżej najsłodsza z gałek, która trafiła do mojej toaletki (a toaletka to DIY od Emila ♡).

P.S. W maju razem ze Śnieżką szykujemy dla Was konkurs, w którym będzie można wygrać farby Moje Deko! To będą naprawdę ekstra zestawy :))

DIY: pastelowe gałki do mebli

Wpis powstał przy współpracy z marką Śnieżka.

30 komentarzy

  • Mrslifestyle.pl
    4 maja 2017 at 18:27

    Fajny pomysł! ja w ogóle lubię malowanie mebli, w sypialni przemalowałam łóżko i komodę jeszcze mi została mała szafeczka, w której trzymam dokumenty A no i czekam na metamorfozę kuchni, strasznie jestem jej ciekawa

    Odpowiedz
    • weronika | mavelo
      4 maja 2017 at 18:46

      Dzięki Kochana
      Też w sypialni przemalowaliśmy łóżko To malowanie mebli to fajna sprawa. Metamorfoza będzie na blogu za jakieś 2 tygodnie, u nas to był projekt typu NeverEnding Story, ale koniec prac już widać na horyzoncie :))

      Odpowiedz
  • Karolina | The Carolina's Book
    4 maja 2017 at 19:01

    Ślicznie wyszło! Ja akurat nie jestem fanką pasteli w mieszkaniu, bo mam poczucie, że robi się cukierkowo, ale takie drobne akcenty wyglądają super i pasują do każdego typu wnętrza – skandynawskiego, industrialnego czy loftowego Akurat u mnie też trwa mała metamorfoza, może wymyślę jakieś zastosowanie tych farb

    Odpowiedz
    • weronika | mavelo
      4 maja 2017 at 19:26

      Dziękuję Karolina! Pamiętam zdjęcia Twojego biura u Zenji i pamiętam jak bardzo podobały mi się ciemne elementy w Twoim wnętrzu, w ogóle ciemne kolory chyba zaczynają wracać do łask.
      Z tymi pastelowymi elementami to zupełnie się zgadzam – przez tą jedną gałkę mam tak cukierkową toaletkę, że meble, które staną obok planuję pomalować na grafitowy lub czarny Trzeba to jakoś zrównoważyć.

      Odpowiedz
      • Karolina | The Carolina's Book
        4 maja 2017 at 19:39

        Ja uwielbiam kolory w sypialni My Pink Plum – granatowa ściana to mistrzostwo, chociaż preferuję zazwyczaj czystą biel i ciemne dodatki. Moja metamorfoza idzie w stronę motywów botanicznych i wplatam zieleń… Tylko nie żadne słodkie greenery – u mnie teraz króluje ciemnozielony aksamit i czerń z wzorem liści

        Odpowiedz
        • weronika | mavelo
          4 maja 2017 at 19:46

          Tą ciemną zieleń bardzo poważnie brałam pod uwagę przy malowaniu w sypialni Nie mogłam się zdecydować i w końcu stanęło na neutralnym i sprawdzonym szarym.
          U Magdy ta granatowa ściana jest piękna, nadała świetnego charakteru, a każde zdjęcie z instagrama wygląda jak z katalogu wnętrz

          Odpowiedz
          • Świeczek
            4 maja 2017 at 21:49

            Też mnie kuszą ciemnozielone dodatki we wnętrzu Ale na razie mam sporo granatu (swoją drogą, szkoda, że w MojeDeko brak tego koloru), więc nie chcę przesadzić

          • weronika | mavelo
            5 maja 2017 at 09:41

            Zieleń i granat we wnętrzu to cudo! Bardzo podobają mi się z metalicznymi dodatkami.
            Ja chyba dzisiaj będę zamawiać czarną farbkę i mam w planach mieszać, żeby uzyskać ciemniejsze odcienie… ale co z tego wyjdzie to ciężko powiedzieć

          • Świeczek
            5 maja 2017 at 09:57

            Fakt, ale jak mam jeszcze ciut różowego (naturalna ewolucja miedzi w różowe złoto!) to obawiam się, że byłoby to za dużo i za pstrokato

  • Milena | najlepszapora.pl
    4 maja 2017 at 19:35

    Świetny pomysł na dużą zmianę małym kosztem i nakładem. Takie rozwiązania to moje ulubione. Czasami nie potrzeba wielkich metamorfoz, żeby zmiana była spektakularna Jeszcze te pastelowe kolory – piękne! ♥

    Odpowiedz
  • Jola (Yolsh)
    4 maja 2017 at 21:43

    Trudno oderwać mi oczy od tych kolorów. Fanką pasteli jestem i trochę żałuję, że moja tapety właśnie taka nie jest. Jeszcze za wcześnie na remont.

    Odpowiedz
    • weronika | mavelo
      5 maja 2017 at 09:42

      Dzięki Jolu! Ja najchętniej zmieniałabym pastele na wiosnę i lato, a później ciemniejsze kolory na jesień i zimę Jak człowiek lubi wszystkie kolory, to ciężko się zdecydować

      Odpowiedz
  • Ania Legenza
    4 maja 2017 at 21:45

    Cudne! Uwielbiam takie małe metamorfozy I nie mogę się doczekać wpisu o kuchni!

    Odpowiedz
    • weronika | mavelo
      5 maja 2017 at 09:46

      Dzięki Aniu! Z tą kuchnią to będę czuła się trochę jak ekshibicjonistka – pierwszy raz tak obszernie będę pokazywać swoje mieszkanie A że dużo tu u mnie do zmian to z tymi wnętrzami średnio sympatyzujemy. Ale nie ma co – jak się pozmienia powoli pokój za pokojem to będzie fajnie, mam nadzieję :))
      A ja wypatruję Twoich krzesełek! Jestem ciekawa, czy będzie biało-szaro czy pojawi się jakiś kolor. Efekt końcowy na pewno będzie super :))

      Odpowiedz
      • Ania Legenza
        7 maja 2017 at 18:34

        Wiesz, ja też miałam sporą barierę przed publikowaniem zdjęć mieszkania, raczej skupiałam się na ciasnych kadrach. Ale raz się odważyłam i jakoś poszło, okazało się, że to nie takie straszne

        Ja tak kocham szary, że nie wiem czy nie zrobię w różnych odcieniach szarości

        Odpowiedz
        • weronika | mavelo
          7 maja 2017 at 20:03

          Ciasne kadry – skąd ja to znam Jak czasami patrzę na mojego instagrama to doskonale wiem, że przydałoby się tam więcej przestrzeni :)) Muszę nad tym pracować.
          A z szarością mam tak samo – ilekroć we wnętrzu staram się przemycić więcej kolorowych elementów (takich większych, na stałe) to nagle wychodzą mi szare albo białe

          Odpowiedz
  • Świeczek
    4 maja 2017 at 21:48

    Jak pisałam na insta – nie mogę się doczekać moich produktów Co prawda u mnie mniej pastelowo, ważnym elementem jest miedziany sprej – ale liczy się szał tworzenia Nie mogę się doczekać kolejnych wpisów, podrzucaj też więcej na IG!

    Odpowiedz
    • weronika | mavelo
      5 maja 2017 at 09:49

      Nad miedzianym sprayem też się zastanawiam – bo szarą sypialnię chcę uzupełnić o złote lub miedziane dodatki. Kurcze, ciężki wybór – oba kolory lubię w połączeniu z szarością.
      Ja się biorę niedługo za elementy z papieru mache – to są tanie i proste do wykonania rzeczy. Mam jednak trochę stres bo ostatnio takie elementy robiłam ponad 20 lat temu! I tak się za to zabieram jak pies do jeża Ale po weekendzie coś powinno być, bo mam nadzieję, że wyjdzie :))
      Trzymam kciuki, żeby produkty dotarły jak najszybciej!

      Odpowiedz
      • Świeczek
        5 maja 2017 at 09:56

        Dla mnie złoty jest “za bardzo”, mam tylko dwa mosiężne elementy (nie będę ich przemalowywać, są za ładne). A miedź jest jakaś taka mniej nachalna, mimo że strasznie popularna ostatnio. Pasuje mi po prostu Faktycznie oba na raz to byłoby za dużo.
        Daj koniecznie znać, jak poszło! Chętnie bym o tym poczytała na blogu, bo poza niejasnymi wspomnieniami z plastyki niewiele wiem.
        P.s. Był sms od kuriera z info, że to Śnieżka, więc czekam dziś w napięciu

        Odpowiedz
        • weronika | mavelo
          5 maja 2017 at 10:10

          Och, przekonujesz mnie do tej miedzi. Najgorsze, że kupiłam piękne złote ramki Ale w sumie przemalować to też nie problem
          Z papieru mache będę na pewno coś działać na blogu, mam w głowie dwa fajne projekty, jeden będzie z wykorzystaniem miedzi lub złota – na pewno pochwalę się i tutaj i na instagramie :)))
          P.S. Oooo! Cudownie Cieszę się, że zagadka rozwikłana!

          Odpowiedz
          • Świeczek
            5 maja 2017 at 19:32

            Nie mogę się zatem doczekać

  • Ania Kalemba
    5 maja 2017 at 17:42

    Świetnie to wygląda!

    Odpowiedz
  • Natalia
    7 maja 2017 at 20:06

    Czy mogłabym wiedzieć jaki nr ma mięta i róż i czy roz był rozjaśniony biela?

    Odpowiedz
    • weronika | mavelo
      7 maja 2017 at 21:08

      Oba kolory nie są z niczym mieszane I są to:
      1) Mięta E015
      2) Pudrowy róż E004
      Czyli kolory prosto z puszki wychodzą dokładnie takie jak na tych zdjęciach

      Odpowiedz
  • Agnieszka Wieczorek
    8 maja 2017 at 21:24

    Weronika! Te gałki są genialne Bardzo podobają mi się takie elementy we wnętrzach! Cudeńka

    Odpowiedz
  • takitammotyl
    20 maja 2017 at 13:36

    Świetny pomysł Bardzo ładnie to wygląda.

    Odpowiedz
  • TwojeDIY Kasia
    22 maja 2017 at 13:14

    Jejku, te gałki są cudowne.

    Odpowiedz

Skomentuj Ania Kalemba Anuluj odpowiedź