Menu
lifestyle

11 faktów o mnie / Liebster Blog Award

11 faktów o mnie
Czas najwyższy na coś lajfstalowego! “11 faktów o mnie” to nominacja w ramach Liebster Blog Award – nominowała mnie Matylda z Calm Station – Matyldzie bardzo dziękuję za wyróżnienie i zapraszam Was to przeczytania kilku ciekawostek na mój temat.
  1. Będąc w liceum chciałam studiować na AWF-ie. Odwidziało mi się to jednak po maturze, później jeszcze chciałam zrobić dwuletnie studium z instruktora fitness – był to wtedy tak mało popularny kierunek, że razem ze mną zgłosiły się na niego 2 osoby i nie utworzono grupy.
  2. Uwielbiam ostre jedzenie. Mam taką ulubioną przyprawę, która jest extra hot  i dosypuję ją w dużych ilościach do wszystkiego co nie jest słodkie: jajecznica, makarony, ryże, warzywa z patelni, pizza, kanapki… Bez tej przyprawy dla mnie to jest bez smaku. Kupuję ją zawsze po kilka opakowań i jestem zrozpaczona kiedy się skończy, a ja nie zdążyłam uzupełnić zapasów
  3. Bardzo źle znoszę bycie w tłumie. Dlatego unikam galerii handlowych, zwłaszcza w godzinach szczytu (i w okresie przedświątecznym). Rok temu moja mama bardzo chciała jechać ze mną i z moją siostrą na zakupy – pojechałyśmy, ale przeryczałam później cały wieczór. Nic złego się nie stało, po prostu poczułam się bardzo przytłoczona i musiałam odreagować.
  4. Mam wrażliwy węch. Dlatego perfumami mogę się spryskiwać raz na kilka-kilkanaście dni. Preferuję zapachy, które dla innych są nietrwałe, od tych mocniejszych i super trwałych po prostu boli mnie głowa.
  5. Kiedy byłam mała moim największym marzeniem było założenie schroniska dla zwierząt. Nawet wymyśliłam sobie, że będzie to za domem i projektowałam coś na wzór boksów dla psów. Teraz wiem, jak bardzo to marzenie było nierealne bo założenie schroniska to naprawdę ogromny temat. Za to mam 3 adoptowane psy i kotkę – więc w sumie można to podciągnąć pod realizację tego marzenia :D11 faktów o mnie
  6. Często wyłączam telefon na weekend. Zazwyczaj w piątek wieczorem pada mi bateria i wcale nie silę się, żeby szukać ładowarki Zdarza się, że uruchamiam telefon dopiero we wtorek (chyba, że wiem, że muszę się z kimś skontaktować w weekend to wtedy jestem w zasięgu).
  7. Kiedy miałam 7 lat przeszłam na wegetarianizm. Zakomunikowałam rodzicom, że nie będę jeść mięsa i koniec, było mi szkoda zwierząt. Pamiętam, że byli z tego bardzo niezadowoleni – moja mama mocno się o mnie martwiła, a wszyscy dorośli powtarzali, że nie urosnę i wypadną mi wszystkie zęby. Urosłam do 170, moje zęby mają się dobrze więc chyba jednak ten wegetarianizm nie taki straszny A tak bardziej serio – lata temu nie było takiego dostępu do wiedzy na temat odżywiania, wszystko co inne budziło wiele obaw bo nie było jak tego zweryfikować.
  8. W gimnazjum i ogólniaku ćwiczyłam gimnastykę. Z kilkoma dziewczynami miałyśmy team, w którym trenowałyśmy różne wygibasy, byłyśmy nawet na kilku zawodach. To nie było jakieś profesjonalne, ale miałyśmy z tego ogromną frajdę. Moim numerem popisowym było założenie obu nóg za głowę i potrafię to do dzisiaj
  9. Mam starszą siostrę Kasię. Jestem od niej młodsza o 4 lata, w dzieciństwie jak to rodzeństwo darłyśmy ze sobą koty, ale już jako nastolatki zakopałyśmy wszelkie wojenne topory i do dzisiaj dogadujemy się świetnie.
  10. Wielu znajomych mówi do mnie Wero albo Nika. Chociaż jest też wiele osób, które zwracają się do mnie w pełnym imieniu, dla mnie każda forma jest w porządku (pomijając przezwisko, które nadawała mi moja siostra w dzieciństwie, kiedy byłyśmy pokłócone, a było to: “Ty wstrętna Weronichurko” Ja na nią mówiłam wtedy “Kaśka-Pierdaśka” )
  11. Mam słabość do czarnych, podpalanych kundelków. Co widać na załączonych obrazkach  Kiedy byłam nastolatką przybłąkał się do nas taki czarnulek – spędziłam pół wakacji, żeby go oswoić i przyzwyczaić rodziców do myśli, że to nasz pies. Biedak zachorował poważnie i nie mieszkał z nami długo. Bardzo go kochałam i od tego czasu mam słabość do jego sobowtórów. Adopcja Trufli i Kluski to właśnie na wzór Trufla, ale dodam, że Kaziu trafił nam się zupełnie przez przypadek! Chyba te czarne prawiewilki są nam przeznaczone

11 faktów o mnie

Przygotowując ten wpis poczułam się jak w latach szkolnych, kiedy każdy prowadził zeszyt ze “Złotymi Myślami” i odpowiadało się w nim na różne pytania, takie właśnie różności na swój temat, to było bardzo popularne w latach 90.

Zachęcam Was do napisania jakiejś ciekawostki na swój temat w komentarzu, albo do podzielenia się 11 faktami na blogu. Widziałam już tego typu wpisy u wielu dziewczyn i za każdym razem mam ogromną przyjemność czytając takie fakty

PS Skoro mamy tu wszystkie piesie, to musi być i kicia! Jakiś taki zwierzęcy wpis tag wyszedł

11 faktów o mnie

28 komentarzy

  • Ania Kalemba
    21 listopada 2016 at 11:08

    Wero! Fajnie wiedzieć takie małe rzeczy o Tobie!

    Odpowiedz
  • Agnieszka
    21 listopada 2016 at 11:36

    Piękny ten Twój zwierzyniec! I podsunęłaś mi pomysł jak skrócić imię mojej bratanicy Weroniki Nika bardzo mi się podoba! Na razie nie będę mącić dziecku w głowie, ale jak podrośnie, będę mogła ułatwiać sobie życie

    Odpowiedz
    • weronika | mavelo
      21 listopada 2016 at 23:03

      Weronika zdecydowanie za długie A zwierzyniec mam ekstra – przyznaję :))) Niesamowite, jak przy pierwszym spotkaniu można wyczuć zwierzę i skompletować taką zgraną i łagodną gromadkę!

      Odpowiedz
  • Jola (Yolsh)
    21 listopada 2016 at 12:58

    Też nie przepadam za tłumami, ale o dziwo czasami mi to nie przeszkadza. Dzieje się tak, kiedy na czymś mi bardzo zależy.

    Odpowiedz
    • weronika | mavelo
      21 listopada 2016 at 23:04

      Ja lubię się od czasu do czasu pobawić gdzieś na imprezie ze znajomymi. I mimo, że jest to tłum to nie ma tam pośpiechu – tak sobie myślę, ze to chodzi o ten tłum i pośpiech w jednym.

      Odpowiedz
  • Zuzanna Ploch
    21 listopada 2016 at 13:52

    Bardzo sympatyczny wpis, a zwierzaki przekochane A ja jak byłam mała chciałam zostać projektantem mody, a potem architektem wnętrz. A zostałam dietetykiem
    P.s. Będzie mi miło, jeżeli dodasz wpis do mojego Linkowego Party http://www.chilliczosnekioliwa.pl/2016/11/jak-stworzyc-portfolio-fotograficzne.html

    Odpowiedz
    • weronika | mavelo
      21 listopada 2016 at 23:07

      Dziękuję! Zwierzaki to moja duma
      Dietetyk to fajny zawód, jeden z takich do których ma się pasję Bo nie każda praca to ze sobą niesie.
      Dorzuciłam coś od siebie do linkowego party – myślę, że papierowe choineczki mogą kogoś zainteresować

      Odpowiedz
  • Matylda
    21 listopada 2016 at 14:28

    Super, że udało Ci się podzielić się faktami, bardzo przyjemnie się czytało! Gratuluję, że udało Ci się wytrwać w wegetarianizmie od tak młodego wieku! Ja też pierwszą próbę podjęłam jeszcze w podstawówce, ale nie wytrzymałam długo – moja rodzina była do tego sceptycznie nastawiona, a i dostępność wegetariańskiego jedzenia była dużo mniejsza niż w dzisiejszych czasach, pamiętam tylko takie wielkie paczki sojowych kotletów, na które pod koniec nie mogłam już patrzeć ;P

    Odpowiedz
    • weronika | mavelo
      21 listopada 2016 at 23:10

      Dzięki Matylda!
      Kotlety sojowe w latach 90. – skąd ja to znam Moja mama próbowała przemycać niewielkie ilości mięsa np. w pierogach Ale ja się tak zablokowałam, że miałam odruch wymiotny, nawet przy stoisku z mięsem zaczynało mi charakterystycznie bulgotać w gardle (teraz całe szczęście potrafię to kontrolować, ale pieczone kiełbaski i takie inne to wcale nie są dla mnie przyjemne zapachy). Wiec moi rodzice nie bardzo mieli wybór, spasowali Ale doskonale rozumiem, czemu się o mnie martwili. Do tej pory na temat wegetarianizmu krążą jakieś legendy.

      Odpowiedz
  • haukotella
    22 listopada 2016 at 09:41

    Mam bardzo podobnie z tłumami – wywołują we mnie jakiś niepokój. A co do wegetarianizmu, to ja przestałam jeść mięso w wieku 6 lat i cała rodzina bardzo podobnie reagowała.

    Odpowiedz
    • weronika | mavelo
      22 listopada 2016 at 12:03

      Tak – niepokój to trafne słowo, ten pośpiech, który towarzyszy nam coraz bardziej jest bardzo widoczny właśnie w tłumie, takie to nienaturalne i trochę przerażające.
      Z tym wegetarianizmem fajna historia – pierwszy raz spotykam kogoś innego, kto również z własnej woli przeszedł na wegetarianizm w tak młodym wieku

      Odpowiedz
  • Ania Legenza
    22 listopada 2016 at 10:09

    Ale fajnie dowiedzieć się o Tobie więcej Z tym tłumem mam tak samo! Wszystkie wyjścia, gdzie jest więcej osób muszę w jakiś sposób "odchorować".

    Odpowiedz
    • weronika | mavelo
      22 listopada 2016 at 12:08

      Dziękuję Aniu Od czasu do czasu można w ten tłum wejść, ale tak jak piszesz – trzeba to później odreagować, odchorować. Na mnie najlepiej później działa odpoczynek w domu, jestem totalną domatorką

      Odpowiedz
  • Marta Mytych | Veganama
    22 listopada 2016 at 11:55

    Miałam w swoim życiu dwa podpalane kundelki Jeden był mieszańcem jamnika, a drugi wilczkowaty Totalnie podzielam Twoje umiłowanie do takich psiaków I ja też ćwiczyłam gimnastykę sportową

    Odpowiedz
    • weronika | mavelo
      22 listopada 2016 at 12:10

      Ile wspólnego Za każdym razem, kiedy widzę takiego czarnego psiaka to najchętniej bym go przygarnęła, nie ważne w jakim rozmiarze, czy na krótkich czy na długich łapakach – te mordy mnie rozbrajają

      Odpowiedz
  • Mrslifestyle.pl
    22 listopada 2016 at 15:32

    Heeej, a co z Weroną wymienną na Weronkę??? Skąd ja znam tę niechęć do zatłoczonych miejsc… Buzi

    Odpowiedz
    • weronika | mavelo
      27 listopada 2016 at 18:48

      Może być Weronka kojarzy mi się niezmiennie z krową Weronką mojej cioci Zosi, która to krowa zresztą dostała takie imię na moją cześć Ale krowy to bardzo fajne zwierzęta

      Odpowiedz
  • Ola z piekniejest.pl
    22 listopada 2016 at 16:01

    Wspaniałe psiaki, jesteś nie tylko utalentowaną, ale zdecydowanie ciepłą osobą, fajnie coś więcej się o Tobie dowiedzieć.
    Z wege miałam podobnie, tylko miałam 14 lat, mama powiedziała, że nie wytrzymam tygodnia. Miałaby rację, gdyby tego mi nie powiedziała, a tak zrobiłam Jej na złość

    Pozdrawiam

    Odpowiedz
    • weronika | mavelo
      27 listopada 2016 at 18:49

      Dziękuję Olu! Najwyraźniej to wege u wrażliwych osób pojawia się już od młodych lat

      Odpowiedz
  • Madame Malonka
    22 listopada 2016 at 20:00

    Tę słabość do przypalanego umaszczenia od razu widać u Twoich psiaków Nie wiedziałam też, że ktoś może mieć aż tak wyczuolny węch, aby psikać się co kilkanaście dni! Ja to robię raczej codziennie rano. Jednak mam tak, że zawsze w szufladzie leży kilka perfumów. Jeden ulubiony zapach potrafi jednego dnia mnie męczyć, a innego w ogóle nie czuję.

    Odpowiedz
  • Namysłowska 3
    23 listopada 2016 at 06:33

    No powiem Tobie, że ambitnie podchodziłaś do sprawy – mam na myśli to schronisko za domem Ty piesów zazdroszczę ogromnie. Też chciałabym mieć ale pomimo dużej przestrzeni nie będę katować zwierzaka bieganiem po schodach

    Odpowiedz
  • Agnieszka Wieczorek
    24 listopada 2016 at 20:51

    Super dowiedzieć się o Tobie tylu nowych rzeczy! Twoje zwierzaki są cudowne i prawiewilki, i kicia

    Odpowiedz
  • Matylda Em
    27 listopada 2016 at 19:12

    Nie tylko w latach 90tych: będąc w podstawówce, czyli jakieś 5-6 lat temu, też prowadziliśmy takie zeszyty: jeden mam do dzisiaj. Zwierzęta masz cudowne: zazdroszczę możliwości posiadania psa (a właściwie psów) – w moim przypadku, czyli mieszkając w mieście, podczas kiedy wszyscy domownicy wychodzą na cały dzień z domu, dla biednego zwierzęcia byłaby to katorga. Dlatego “mam” dwa cudowne koty, bez których teraz nie wyobrażam sobie życia.

    Odpowiedz
    • weronika | mavelo
      27 listopada 2016 at 19:20

      Myślałam, że ten zwyczaj ze złotymi myślami przepadł! Z sentymentem wspominam zaginane rogi z napisem “nie zaglądać” Ciekawe, czy aktualnie to jeszcze funkcjonuje.
      Z psiakami jest tak, że one przez cały dzień śpią Zanim zaczęłam pracę w domu to najpierw mieliśmy jednego psa, po roku drugiego, po roku kolejnego Dopiero później przeszłam na freelance, a wcześniej te włochacze zostawały same nawet na 12 godzin… i 90% czasu spały

      Odpowiedz
  • Beata Redzimska
    30 listopada 2016 at 08:24

    WOW, Weronika, w wieku 7 lat przeszlas na wegearianizm. Gratuluje charakteru. WOW. Pozdrawiam serdecznie Beata

    Odpowiedz
  • Judyta/Pracownia Re
    11 grudnia 2016 at 20:10

    Też bardzo lubię takie wpisy. Stworzyłam taki z okazji urodzin

    Odpowiedz

Zostaw komentarz! Lubię czytać Wasze komentarze :)